Lollapalooza czy warto wydać 600 zł na bilet?

Lollapalooza czy warto wydać 600 zł na bilet?

LollaPalooza pojawiła się w planach na początku tego roku kiedy to szukałam w Europie koncertu Pana Garrixa. 🙂 Po jego sierpniowym koncercie w Krakowie, spotkanie go ponownie było celem na kolejny rok. Udało się i przy okazji miałam szczęście poznać Lollę. 🙂 

 

lollapalooza

 

LollaPalooza ale co to za festiwal? 

LollaPalooza to jeden z największych amerykańskich festiwali o ,,objazdowej” formule. Pierwszy raz Lolla odbyła się w 1991 roku a pomysłodawcą był Perry Farrell. Po 5 letniej przerwie festiwal powrócił w 2003 roku aby stać się stacjonarną dwudniową imprezą w Chicago. Obecnie możemy cieszyć się Lollą w 7 miastach na świecie: Chicago, Buenos Aires, Santiago, Paryż, Sztokholm i Berlin. Właśnie w tym ostatnim miałam okazję cudnie się bawić w ostatni weekend.

 

lollapalooza

 

Lollapalooza ile to kosztuje? 

Wydatek na bilety nie jest mały ale trzeba wziąć pod uwagę ile koncertów możemy zobaczyć podczas festiwalu. Pojedyńczy koncert popularnego artysty może kosztować nawet 500 zł. Tutaj za tą cenę masz możliwość zobaczyć ich kilkadziesiąt! Plus do tego masa dodatkowych atrakcji. Lollapalooza trwa 2 dni. My kupiliśmy bilet tylko na niedzielę w cenie 85 euro i żałuję tej decyzji jak żadnej innej ponieważ dzisiaj zdecydowanie kupiłabym dwudniowy karnet, który  w Early Bird kosztował 139 euro. Czemu tego nie zrobiłam? Liczyło się głównie to, że w niedzielę gra Martin. 🙂 Reszta w tamtym momencie była drugoplanowa a pozostała część mojej grupy również nie proponowała innej decyzji. Niektórzy lineup i tak przeczytali dopiero dzień po, rozpaczając o przeoczeniu sobotniego kultowego Scootera. 😛

Jeżeli planujesz taki festiwal to warto kupić bilety wcześniej – cena za 2 dni ostatecznie wzrosła do 169 euro.

 

lollapalooza

lollapalooza

 

Lineup i dodatkowe ,,atrakcje” na Lollapalooza

Nie będę wymieniać wszystkich, którzy wystąpili na Lolli w Berlinie ale można było posłuchać takich artystów jak Scooter, Swedish House Mafia, Billie Eilish, Martin Garrix, Don Diablo, Rita Ora, Khalid, Hozier, Alan Walker, Twenty One Pilots, Tom Walker, czy Kings of Leon. Najlepsi z najlepszych. 🙂 Nie do ogarnięcia i to dosłownie ponieważ jest kilka scen. Jeżeli chcesz zobaczyć wszystkie koncerty i wszystko to co dodatkowo oferuje festiwal musisz się sklonować. Jedyne rozwiązanie.

Rozbudowane miasteczko festiwalowe ze specjalnymi strefami do zdjeć i chilloutu, zakupy, dziesiątki foodtrucków, stoiska sponsorów imprezy, pokazy. Chcesz to wszystko jakoś ogarnąć ale jest po prostu za mało czasu. Dlatego na taki festiwal najlepiej przyjść od razu po otwarciu bramek. W przypadku Lolli była to 10 rano. Tak żeby chociaż mieć odrobinę szansy na zobaczenie wszystkiego. Na Lolę w tym roku sprzedano 50 tysięcy biletów. Bałam się kolejek dosłownie do wszytskiego ale pomimo tłumów kolejki były normalne i mało uciążliwe. Festiwal był świetnie przygotowany pod kątem infrastruktury i to chyba zasługa właśnie tego. 🙂

 

lollapalooza
hamak w dżungli zawsze spoko

lollapalooza
wrażenia po wejściu na stadion i panującego tam klimatu nigdy nie zapomnę

lollapalooza

lollapalooza

lollapalooza

 

Ceny na festiwalu

Szczerze to spodziewałam się wyższych cen. Okazało się, że były ok. Oczywiście nie ma co przeliczać z euro na złotówki i ja tego nie robię. Wiadomo, że tym temacie jesteśmy i tak na dzień dobry stratni. Cena piwa to np. 4,5 euro, drinki około 10 euro ale były świetne… i mocne. 🙂 Pizza również 10 euro i jakościowo bardzo spoko.

Można tam stracić ogrom pieniędzy ale to już indywidualna sprawa każdego. Na festiwalu funkcjonuje tylko płatność bezgotówkowa. Płacisz swoją opaską, którą dostajesz przy pokazaniu biletu. Opaskę można było zasilić wcześniej przez płatność online i tak też zrobiliśmy. Natomiast na festiwalu są również punkty gdzie możesz doładować bransoletkę. Co ważne najlepiej mieć ze sobą kartę ponieważ przy zasilaniu bransoletki gotówką pobierana jest prowizja. Jeżeli nie wykorzystasz pieniędzy z bransoletki w całości to już po kilku dniach po festiwalu możesz ubiegać się o zwrot poprzez swoje konto (to samo, na które kupiłeś bilety.)

Apropo płatności kartą – jeśli szykujesz się na zagraniczny wyjazd to podrzucam link do bezpłatnego zamówienia karty Revolut o tutaj. Zamawiając przez ten link dostaniesz dodatkowo 25 zł na start. Revoluta testujemy mniej więcej od roku i spisuje się świetnie. Jest to wielowalutowa karta, dzięki której możesz wymieniać waluty za pomocą jednego kliknięcia w aplikacji, korzystne kursy, brak prowizji przy płatnościach kartą, łatwe przesyłanie pieniędzy pomiędzy znajomymi i bezpłatne wypłaty z bankomatów do 200 euro miesięcznie. Nic lepszego na chwilę obecną nie znajdziecie. 🙂

 

Lollapalooza – co ze sobą zabrać na festiwal?

  • bilet! 🙂
  • dowód osobisty/paszport/prawo jazdy – bez dokumentu ze zdjęciem nie wejdziesz na teren festiwalu
  • karta płatnicza
  • plecak ale taki mniejszy – nie wolno wnosić dużych plecaków
  • wygodne buty ( i kto to mówi? Dalej współczuję tym, którzy musieli słuchać mojego ,,biadolenia” w drodze do hotelu po festiwalu:))
  • w zależności jaka jest pogoda… okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem, płaszczyk przeciwdeszczowy 🙂 z parasolem mogą Cię nie wpuścić
  • ręcznik lub kocyk – zawsze jest się na czym położyć gdy już opadasz z sił 
  • bidonik na wodę – można napełniać np. z kranów – mega przydatne
  • telefon i powerbank (nie wniesiesz profesjonalnych aparatów, kamer, dronów, selfiesticków, statywów itd. )
  • dobry nastrój 🙂

 

Uwielbiam takie imprezy, jeżeli nie przepadasz za tłumami i hałasem to taka impreza nie jest dla Ciebie jednak osobiście jestem zdania, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Także odpowiadając na pytanie z tytułu – WARTO. <3 🙂

 

Przy okazji wizyty na Lolli mogliśmy spędzić trochę czasu w Berlinie oraz poznać kilka ciekawych adresów w tym mieście, o których możesz przeczytać tutaj. 🙂

 

Whereismyprosecco

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.